Ciasto czekoladowo kasztanowe. Pyszne.
Wyobraźcie sobie taką sytuację. Za oknem zimno, ciemno i siąpi deszcz. A Wy jesteście w ciepłym domu, po którym rozchodzi się zapach czekoladowego ciasta. Zawinięci w koc zjadacie jeszcze ciepłe, ciągnące się w środku ciasto. Do tego dla kontrastu łyżka zimnej bitej śmietany usianej drobinkami wanilii. Podoba się Wam ta perspektywa?
Jeżeli tak to dzisiejszy przepis jest dla Was. Ciasto jest słodkie, bardzo czekoladowe i poprawiające nastrój. Ciągnący, gęsty środek dodaje mu atrakcyjności. Na noc można schować je do lodówki i wtedy będziecie mieli gęste, ciężkie i niesamowicie aromatyczne ciasto.
Jego wielką zaletą oprócz doskonałego smaku jest łatwość wykonania.
Pyszne ciasto na jesienne szarugi.
Ciasto czekoladowo kasztanowe
Chocolate cake à la crème de marron
1 puszka (435 g) kremu/słodkiego purée z kasztanów*
140 ml śmietanki kremówki
50 g miękkiego masła
5 białek
50 g drobnego cukru
300 g gorzkiej czekolady (rozpuszczonej w kąpieli wodnej)
6 łyżek mąki pszennej
Nagrzać piekarnik do 150 stopni C. Wyłożyć papierem do pieczenia tortownicę o średnicy 24 cm. W misce zmiksować białka na sztywną pianę. Pod koniec miksowania dodać cukier. W drugiej misce zmiksować krem kasztanowy ze śmietanką i masłem na gładką masę. Dodać czekoladę i mąkę i zmiksować do połączenia. Na wierzch wyłożyć pianę z białek i delikatnie wymieszać szpatułką do połączenia się składników. Trzeba to zrobić dość szybko, bo w cieście jest duża ilość czekolady, która stygnąc gęstnieje i wtedy trudniej wszystko połączyć. Masę wyłożyć do formy i wstawić do piekarnika. Piec 50 minut. Wyjąć z piekarnika i pozostawić w formie na godzinę do przestudzenia. Po tym czasie ciasto można kroić i podawać. Świetnie smakuje z dodatkiem niesłodkiej bitej śmietany ubitej z wanilią.
*słodki krem kasztanowy kupuję w sklepie "Kuchnie świata". Kosztuje około 20 zł.
Lo! Odkroisz mi kawałek, a potem kolejny i jeszcze jeden? Proszę:)
OdpowiedzUsuńDobrze, że od razu planujesz zjeść kilka, bo to jest ciasto, którego chce się więcej, więcej, więcej... Dla Ciebie zawsze jest u mnie ciasto.
UsuńKochana ja na kawałek takiego ciasta to bym z drugiego końca świata przyleciała! cudowne jest! muszę upiec sobie i tylko sobie, a co!
OdpowiedzUsuńTo przylatuj. Tylko daj znać, a ja piekę następne. A jak sama upieczesz daj znać jak wrażenia smakowe. Pozdrawiam serdecznie.
UsuńBardzo ciekawy jest ten krem z kasztanów,chętnie wypróbuję.Pozdrawiam i zapraszam do mnie
OdpowiedzUsuńDziękuje za zaproszenie. Ciekawa jestem jak ci będzie smakował ten krem.
Usuńchętnie bym zjadła:) nigdy nie jadłam ciasta z dodatkiem kasztanów:)
OdpowiedzUsuńJa ostatnio coraz więcej ich używam. Świeżych, zmielonych na mąkę, kandyzowanych. Urozmaicają Dania i pasują do jesiennej kuchni.
UsuńMmm, to ciasto to musi być poezja! :)
OdpowiedzUsuńfantastyczne zdjęcia! *.*
Serdecznie dziękuje. Bardzo sie cieszę, ze ci sie podobają. A ciasto pycha.
UsuńCiasto wygląda obłędnie!
OdpowiedzUsuńSerdecznie dziękuje.
UsuńMam ten Sam przepis.
OdpowiedzUsuńRobiłaś? Lubisz je?
UsuńMmmm, czekolada i kasztany- nie trzeba mnie dwa razy przekonywać!
OdpowiedzUsuńDla mnie to sama radość.
UsuńDla mnie też pyszne!
OdpowiedzUsuńPiekę z tego samego przepisu.
Dobrze zjeść takie pyszne ciasto :)
UsuńOd długiego czasu obiecuję sobie wykorzystać krem kasztanowy do jakiegoś słodkiego wypieku, ten przepis jest wprost idealny :).
OdpowiedzUsuńCieszę się bardzo. To dobry przepis na wykorzystanie tego kremu. Jak zrobisz to ciasto, podziel się wrażeniami.
UsuńAleż boskie ciasto ! I fantastyczne zdjęcia.
OdpowiedzUsuńUściski :*
Serdecznie dziękuję. Niesamowicie mi miło to czytać.
UsuńHa! Mam właśnie ten krem kasztanowy - dostałam od znajomych Francuzów jakiś czas temu i nie miałam pomysłu, co z nim zrobić, dawno nie zaglądałam na Twój blog, a teraz - już wiem, co zrobię!
OdpowiedzUsuńMam już krem kasztanowy, tylko nie mogę się jakoś zebrać w sobie ze zrobieniem ciasta... może jutro rano się zabiorę, żeby do popołudniowej kawy już było ;-)
OdpowiedzUsuńPyszne jest, właśnie zjadłam już drugi kawałek :-)
OdpowiedzUsuńBardzo się cieszę. Dziękuję za wiadomość.
UsuńW jaki sposób rozpuścić tę czekoladę(co to znaczy w kąpieli wodnej)?
OdpowiedzUsuńProszę o podpowiedź.:)
Miskę odporną na wysoką temperaturę (szklaną żaroodporną lub stalową) trzeba postawić na garnku z gotującą wodą. Wody powinno być 2-3 cm na dnie i NIE MOŻE DOTYKAĆ DNA MISKI, w której będzie rozpuszczana czekolada. Wsypujemy do miski posiekaną lub połamaną na kawałki czekoladę i czekamy jak się rozpuści pod wpływem temperatury. Jak zacznie się rozpuszczać trzeba ją delikatnie mieszać od czasu do czasu, aż będzie całkowicie rozpuszczona. Miskę zdjąć z garnka, kiedy czekolada jest rozpuszczona. Trzeba to zrobić w rękawicach lub przy pomocy ściereczki, żeby nie oparzyć się parą. Są specjalne stalowe miseczki do rozpuszczania czekolady. Z rączką i dziubkiem, który ułatwia wylewanie. Chyba widziałam je także w sklepie Ikea. Ważne, żeby do czekolady w trakcie rozpuszczania nie dostała się woda, bo zaburzy to proces rozpuszczania.
Usuń